Mamy zaszczyt poinformować o spektakularnym sukcesie członka naszego klubu, Krzysztofa Pieli, który wraz z partnerem wspinaczkowym Damianem Uziębło zdobył w niedawno (06.08.25) najwyższy szczyt Austrii – Grossglockner (3798 m n.p.m.). To osiągnięcie, które zasługuje na najwyższe uznanie, nie tylko ze względu na rangę szczytu, ale przede wszystkim na styl i warunki, w jakich zostało dokonane.
Ambitna droga na dach Austrii
Panowie zdecydowali się na pokonanie góry jedną z jej najsłynniejszych i najbardziej wymagających dróg – granią Stüdlgrat. Jest to poważne przedsięwzięcie alpejskie, którego trudności techniczne w dobrych, letnich warunkach ocenia się na III+/IV-. Przejście to wymaga doskonałego przygotowania, umiejętności asekuracji oraz odporności na ekspozycję.
Starcie z zimową aurą
Jakby tego było mało, Krzysztof i Damian musieli zmierzyć się z aurą, która przypominała raczej środek zimy niż lato. Trudne warunki potęgowały wyzwanie, zamieniając wspinaczkę w prawdziwą walkę o każdy metr.
"Warunki były bardzo ciężkie" – relacjonuje Krzysztof Piela. "Dużo śniegu, oblodzone skały. Na grani w stronę Kleinglocknera pełno miękkiego śniegu, wszystko wyjeżdżało". Te słowa najlepiej oddają skalę trudności, z jakimi przyszło im się zmierzyć.
W takich okolicznościach sukces smakuje podwójnie. Zdobycie szczytu drogą Stüdlgrat w tak niesprzyjających warunkach to dowód na niezwykłą siłę, stalową psychikę i doskonałe przygotowanie alpinistyczne.
W imieniu całej społeczności klubowej składamy Krzysztofowi i Damianowi ogromne gratulacje. Jesteśmy dumni, że mamy w swoich szeregach tak utalentowanych i zdeterminowanych wspinaczy. Czapki z głów!





