41 lat od zimowego triumfu na Dhaulagiri.

Dokładnie 21 stycznia 1985 roku oczy całego wspinaczkowego świata zwrócone były w stronę Nepalu. To właśnie wtedy, w sercu mroźnych Himalajów, członkowie Klubu Wysokogórskiego Gliwice dokonali rzeczy niemożliwej: pierwszego zimowego wejścia na szczyt Dhaulagiri (8167 m n.p.m.). Dziś, po czterech dekadach, wspominamy ten przełomowy sukces.

Biała Góra zdobyta zimą

Dhaulagiri, siódmy co do wysokości szczyt świata, od zawsze budził respekt. Jednak zimą staje się przeciwnikiem niemal nie do pokonania – ekstremalnie niskie temperatury, huraganowe wiatry i krótki dzień sprawiają, że granica między odwagą a szaleństwem staje się bardzo cienka.

Dla polskiego himalaizmu lata 80. były "złotą erą", a wyprawa zorganizowana przez KW Gliwice stała się jednym z jej najważniejszych rozdziałów. 21 stycznia 1985 roku, po wyczerpującej walce z żywiołem, na wierzchołku stanęli dwaj legendarni wspinacze: Andrzej Czok oraz Jerzy Kukuczka.

Sukces całego zespołu

Choć na szczycie stanęło dwóch ludzi, sukces ten był owocem tytanicznej pracy całej ekipy. Droga do wierzchołka została wypracowana dzięki determinacji i współpracy każdego uczestnika wyprawy, który w skrajnie trudnych warunkach dbał o logistykę, bezpieczeństwo i kolejne obozy.

Wyprawą kierował Adam Bilczewski, a w skład tej legendarnej gliwickiej drużyny weszli:

  • Andrzej Czok (zdobywca szczytu)
  • Jerzy Kukuczka (zdobywca szczytu)
  • Janusz Baranek
  • Julian Kubowicz
  • Mirosław Kuraś
  • Andrzej Machnik
  • Janusz Skorek
  • Wacław Sonelski
  • Krzysztof Witkowski

Dziedzictwo KW Gliwice

Z perspektywy 41 lat to osiągnięcie wciąż budzi podziw. Pokazało ono, że granice ludzkiej wytrzymałości leżą znacznie dalej, niż wówczas przypuszczano. Dla nas, członków i sympatyków KW Gliwice, jest to powód do ogromnej dumy – to nasi koledzy przesunęli bariery tego, co w himalaizmie zimowym uważano za możliwe.

Dhaulagiri 1985 to nie tylko data w kalendarzu. To symbol hartu ducha, przyjaźni i odwagi, która narodziła się w Gliwicach i dotarła na dachy świata.

Podziękowania: Artykuł ilustrują wyjątkowe archiwalne zdjęcia autorstwa Janusza Skorka, uczestnika wyprawy.

D_5
D_7
D_8
D_1
D_2
D_3
D_4

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.