Uprząż w odwodzie

Nauczony, że na Jasnej można ostatnio pocałować klamkę, miałem wczoraj uprząż w odwodzie. Niestety (albo może stety) przydała się. Po raz drugi już bowiem, musiałem buziaka dać wspomnianej klamce. I tak mi jakoś przyszło na myśl, aby Sikor odwiedzić z ciekawości.

Wprawnym ruchem zakręciłem kołem sterowym skodziny i wydałem sobie rozkaz ‚Ku przygodzie! Na Sikor’. Wysłuchałem swojego rozkazu i zgodnie z jego dyrektywami po paru chwilach szliśmy szkolnym korytarzem pełnym wspomnień.

Dla mnie miejsce to było znane doskonale, aczkolwiek czas zatarł nieco jego obraz, ale dla ‚Kobiety Pająka’ przy moim boku, novum to było, o którego istnieniu słyszała jedynie z opowieści bardów i trubadurów. Po uiszczeniu 7 grzdyli, mogliśmy rozkoszować się zdobywaniem kolejnych metrów niewysokiej niestety ściany. Jeśli idzie o socjal, to niewiele się zmieniło, może ławka dodatkowa jedynie, ale poskręcane i grube jak Sokoła ramie statyki, znane z późnego sikora, odeszły w niepamięć. Piękne nowiutkie liny, a i dynamik się trafi.

Drogi raczej bez zmian i klasycznie, nie byłem zaskoczony. Oczywiście spróbowałem też sił w dachu, by ocenić co tam Fudi (bo on je ułożył) natworzył i bardzo jestem z niego zadowolony. Prawy kant łatwy, lewy trudniejszy i środek trudny, pomimo że wszystko uklamione.

I tak przez 2h z Anią na zmianę pykaliśmy drogę za drogą, z tym że Kobieta Pająk faworyzowała mnie nieco i dawała możliwość większej liczby przejść. Doprowadziło to oczywiście do strasznego upokorzenia ramion. Pod koniec ledwo przeszedłem przewieszoną ‚szarą’ i z trudnością pokonałem nietuzinkowy projekt na pionie który roboczo  nazywam ‚Diretissimą linii kredy’.

Proszę nie myśleć, że to rodzaj reklamy owego miejsca. Nic z tych rzeczy 🙂 Po prostu rozczuliłem się nieco, wspomniając początki mojej wspinaczkowej kariery i postanowiłem podzielić się owym rozczuleniem. A jako że miejsce blisko mam domu, cena atrakcyjna, to pewnie czasem tam wpadnę, pomimo że jak mawiają fachowcy – ‚kuźnią formy to miejsce być nie może’.

PS. Kaczka i bicek mnie nieco bolą jednak, więc coś tam powyciskałem.

Sikor, 9.12.2008

Dodaj komentarz