Tylko trzy skały

Gdy zaczynałem się wspinać i czytałem od deski do deski wszelkiego rodzaju periodyki wspinaczkowe, głównie w czarno-białych kserówkach Brytana, lansowana była teza, że w Polsce są właściwie tylko trzy skały do wspinania: Pochylony, Okiennik i duża hala na Koronie. Podśmiewałem się z tego dość, no bo przecież wiadomo. Jednak dziś zamieniłbym tylko dużą halę na Łaskawca i wstawił tam np. Połcia i podpisałbym się pod w.w. tezą obiema rękami. Wczorajsza wizyta na Pochyłym przyniosła po raz kolejny potwierdzenie, (i tu Gucio na pewno by powiedział: A jak mówiłem, że na Pochylca to nikt nie chciał. A ja odpowiedziałbym mu : Tak, racja).
Natarliśmy Odlot małpy. Startujemy Odlotem i gdy już ma się zacząć ugór (rysa) wykonujemy zrabny trawers do Shocka. I nim na pik. Brzmi banalnie, ale:
– pobieżne szacowanie wskazało, że mamy do wykonania około 60 przechwytów, z czego najtrudniejsze są 3 ostatnie (!!), chwilowo z miejsca sprawiają kłopot.
– aby wykonać owe 3 przechwyty należałoby być przynajmniej lekko świeżym tuż przed nimi, co jak na razie jest nierealne, ponieważ poprzedzające 57 przechwytów to ani VI,1, ani VI,2, ani VI,3 i chyba ani VI,4. Spokojnie 4+.
– nie sprawdza się mit, że jeżeli przewieszenie to wiosłujemy po klamach,
– wpinka z ula jest niemożliwa (i chyba niepotrzebna), ale dobrze, że jest wbita bo można haczyć,
– legendarna wytrzymałość 2 minut to za mało,

I chciałbym w tym miejscu przypomnieć postać Bartoszki, który zasłynął m.in. z tego, zę w ciągu jednego dnia pokonał Shocka, Ekspozyturę i chyab Prost. Odlotu. Dokładnie które w sumie nieważne, 3 trudne drogi na Pochylcu, z czego jedną z marszu. Jest to około 180 przechwytów, z czego 160 trudniejszych niż np. lewa nad drzwiami w Fabryce mocy (to tak dla porównania, btw jeżeli policzyć, że wspinanie zaczyna się tam od przewieszenia to do wykonania mamy do 10 przechwytów (10<<60)). Przy okazji, Bartoszka był jedyną osobą, która poprowadziła wszystkie drogi na Pochylcu i na Cimach.

A z takich ciekawostek to i my w łańcuchówkach nie ustępujemy, przecież nie dalej niż 3 lata temu Jaca w ciągu jednego popołudnia (między 4P.M, a 7 P.M) wczesał Murarza II, Murarza I, Playboya i Mędrców. Cyfry to odpowiednio 5+/6, 5/5+, 5 i 4+.

A jako, że nie samymi przechwytami… dorzuciłbym jeszcze Rzędki czy Dupę Słonia za klimat. Ale Rzędki takie w środku tygodnia, puste, jesienne czy wiosenne, kolorowe lub zapowiadające lato. Będkowską snującą dym z ogniska, szumiącą strumieniem wodospadem nad który za każdym razem i przez cały czas wyciąga mnie moja mała córka.

Kończę bo mi IPhone dzwoni 🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz