Tam również bywamy ;) Hejsza

Wraz ze szwagrem udaliśmy się na wypadzik we piaskowce by zainicjować sezon tamże.

I tak oto minąwszy wiśniową aleję przed Niemczą dotarliśmy na Narożniak. Wygrzane zerwy południowo-zachodnie tego skalnego masywu dały nam nie lada atrkacje. Mieliśmy okazję pokonać 7 (!!!) dróg o minimalnych trudnościach VIIa, a maksymalnych VIIIb – w Siuranie taki dzień uznalibyśmy za boski 😉
Z godnych uwagi zrobione zostały „Polak w kosmosie” VIIIb, „Strzyga” VIIIb oraz inne klasyki w stylu „Neverending Story”, „Srebrny strzał” czy „Do Oz”.
Stecu
PS. Aby uniknąć dywagacji informujemy, że wszystkie drogi pokonano w najczystszym stylu piaskowcowym i bez magnezji 🙂 Kontrowersji nie wywołaliśmy… Zresztą nie miał nas kto podziwiać za bardzo, bo był jeszcze jeden zespół Czechów tylko. Stąd ciszę narożniakowego lasu przerywało tylko rżenie konia co pasł się na łące.

A kilka fotek można znaleźć tutaj: FOTKI

 

Dodaj komentarz