Szukamy czwartego

na pomysł taki:
Kupujemy auto (najlepiej duże i tanie) oraz roczne naklejki Czechy,Austria,Słowenia i od pierwszego stycznia 2010 wykonujemy co tydzień taką akcję –
1. W pt o godz.2:00 AM start do Ospu – na miejscu jesteśmy około 11:00, (teraz powrót zajął 8h45min).
2. Dochodzimy do siebie do 12.
3. Wspin od 12 do 17.
4. Start do domu i około 2:00 AM meta.
Da się na jeden dzień do Ospu? – da się! 🙂 (Zbig mówi, ze 1-dniowe wypady w Tatry zajmowały mu też 24h)
Impresje pogodowo kontrastowe sprzed 2 dni na zdjęciach. Niestety na fotografiach brak obecnej tam-także Krysi…no i oczywiście byliśmy tam dłużej niż 1 dzień 🙂
-Noclegi najmilej będzie wspominał Zbig 🙂 🙂
-Dusan powitał mnie – „Autogol? What the hell was it?? – denerwując się , że przez nas Słowienia zagra w barażach. – „You should have Malysz in your football team”.
-Pizza w Koprze tym razem wyśmienita, jedno ze zdjęć poniżej oddaje klimat tamtej pizzerii.
-Wojtek to górski typ i działał w lodówce (co widać na jednej z fotek niżej)
-W Familli chyba lepiej niż w Coopie.
– Jest już bana przez Maribor.
– Permanetny śnieg z deszczem po drodze aż do Ljubliany nie przesądza warunków w Ospie co widać poniżej.

 

Dodaj komentarz