Starcie dwa

Na razie jeszcze na tarczy ale zaczynamy osiągać widoczną przewagę. Wynik 2:0:0 (Wladca, Kamil, ja). Dwie próby, dwa razy lot z górnego miejsca. Co osiągnęliśmy i co się działo?:
http://www.kwg.org.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=1643

– Poprawę stanu psychicznego, czyli strach zszedł. Zacyk na dole spowoduje (mamy nadzieję w niedalekiej przyszłości) minimalny zapas na wejściu w kluczową dziurkę, no a wtedy… 🙂

– Przy obecności Kingi O. i jej kompanów (nota bene Kinga to całkowite przeciwieństwo Oli-nie stawaj na moich stopniach-T.) patrząc na odlot Kamila, który w końcowej fazie przedodlotowej miał klasyczne łokcie w tył powiedziałem –
O! Typowy wczesny Wszołek, – co spowodowało ogólne rozbawienie w krakowskiej ekipie i pytania skąd mamy takie określenie.

– Teresa porobiła nam fantastyczne zdjęcia. Moje poniżej.
http://www.kwg.org.pl/gallery2/main.php?g2_itemId=1645

– W miejscu restowym da się jednak restować, cofam więc to, że droga ma trzy miejsca. Jednak dwa z męczącym restem. Okazuje się, ze nawet da się restować na obłych dziurkach pod drugim miejscem. Wniosek: Zacyk to podstawa.

A do Steca: Fajna Sępia nie? 🙂

Dodaj komentarz