Somewhere in Time

Zostałem poproszony o zmylenie tropów – co skwapliwie czynię.Czyli nie wiadomo kiedy (apropos tytułu to Ironi już niedługo a Metallica za chwilkę) odbyło się kilka dni/zdarzeń/wydarzeń wspinaczkowych. Efektem ich stały się przejścia „Prostego kantu” – Jaca, Kamil i Macko, a także Maratonu filmowego – Piter Z. „Lonstar” oraz Supernovej – Pablo. Tak czy tak, doliczyłem trzynastu (cyfrą:13) osób z Gliwic dzialających na pół przypadkiem razem w Podzamczu! Rokuje to dobrze na frekfencję 31-go (Piknik!). Zachęcam wszystkich do uczetnictwa oczywiście.I tak zostało zaciemnione co miało, a ujawnione co należało.Cichociemny Pablosław.

Dodaj komentarz