Smutno mi trochę

Po czterech miesiącach harówki wystartowałem w triathlonie.

Nauczyłem się pływać kraulem, przejechałem na rowerze i przebiegłem po kilkaset kilometrów.

Po czym na ostatnim w tym roku triathlonie olimpijskim, zailczyłem dwie szybkie pany i finito.

Szlag.

 

Dodaj komentarz