Sezon 2021

Podobnie jak w poprzednich latach postanowiłem podsumować mijający wspinaczkowy rok w kilku zdaniach.  Obecny sezon był znacznie innych niż wszystkie poprzednie. Miało na to wpływ kilka czynników. Po pierwsze, chwilowo straciłem mojego najlepszego partnera wspinaczkowego z jakim było mi dane się wspinać, czyli moją żonę 😉

Pomimo faktu, że Angelika  w tym roku nie mogła się wspinać, uczestniczyła we wszystkich wyjazdach na których byłem i zapewniała wsparcie, motywację, doping jak również była nieocenionym fotografem.
Po drugie w minionym sezonie tylko raz pojechaliśmy na zagraniczny wyjazd. W lipcu udaliśmy się na rodzinny wyjazd z naszą siostrzenicą na zawsze gościnną Frankenjurę. Na wyjeździe postanowiłem skupić na kolekcjonowaniu zaległych klasyków w stopniu 9- i 9. Jak się okazało z grona najpopularniejszych dróg Franken w tej wycenie, zostały mi już tylko i wyłącznie drogi biegnące o zgrozo w płycie. Tym samym nie pozostało mi nic innego jak przeprosić się z mniejszymi chwytami i formacjami zbliżonym do naszej jury. Okazało się, że te drogi też były bardzo klasowe i dawały dużo satysfakcji.

Po trzecie z powodu bardzo słabej pogody sezon zaczął się dla mnie bardzo późno, bo dopiero pod sam koniec maja.

Po czwarte, w tym roku na nowo odkryłem bouldering. Aktywność tą z dużą radością uprawiałem w roku 2006. Przez kolejne sezony moje crash pady tylko leżały na strychu i się kurzyły. Już pod koniec tamtego sezonu odbyliśmy 3 krótkie boulderowe wyjazdy do 2 nowych dla nas rejonów- Corona wood i Biertowic. Wyjazdy były niejako preludium przed tym co wydarzyło się w tym roku. W sumie w tym sezonie byłem 15 razy na bolderach odwiedzając kilka nowych dla mnie rejonów. Pierwszy raz odwiedziliśmy miedzy innymi Niegowonice, Mucharz i Pośrednią Górę. Sezon boluderowy zdecydowanie zdominowało Diabelskie schronisko w Kusiętach. Co ciekawe, po pierwszym tegorocznym wyjeździe do groty byłem bardzo ucieszony, że odkryłem całkiem nowy dla mnie rejon. Wnikliwa analiza mojego archiwum fotograficznego pokazała, że w grocie boulderowałem już 2006 roku…

Wyjazdy z liną w tym roku były zdominowane przez naszą jurę. Nie jestem fanem wspinania na naszym podwórku, natomiast bliskość niestety zobowiązuje. Może w następnym sezonie uda mi się w końcu przeprosić z niektórymi klasykami i wkręcić w jakiś dłuższy projekt.

Ostatnim akcentem wartym uwagi w tym sezonie, było zrealizowanie mojego małego projektu zrobienia 900 dróg z przedziału 7a-8a+/b. Oczywiście wspomniane 900 dróg nie zrobiłem w tym sezonie lecz sumarycznie we wszystkich minionych 22 latach mojego wspinania 🙂

Poniżej krótkie zestawienie pokonanym dróg i boulderów  z krótkim komentarzem przy niektórych. Jak zawsze kryterium od VI.3 OS, VI.3+ Flash i VI.4+ RP oraz 7A+ Fb. Dodatkowo link do krótkiej galerii.

Galeria

Jura
 RP:
Kant Finansowy VI.4+/5 Piękny kant z technicznymi ruchami i siłowym startem po krawądkach. Klasyk Biblioteki. Dziękuję Wojtkowi za świetne patenty które sprawiły, że z drogą uporałem się dosyć szybko.
Małpi Gaj VI.4+

OS:
Dunajowa cesta VI.3 Mega klasyk od samego Wojciecha Kurtyki. Bardzo ciekawa wspinaczka z nieco sprężającą końcówką. Nawet startowa płyta nie jest taka trudna.
Sklepy Cynamonowe VI.3
Trójka Pitagorejska VI.3
Koksownia Przyjaźń VI.3
Kraina wytrwałych wprost VI.3
 
Frankenjura:
 
RP:
Das Geschenk 9 Czysta wytrzymałość. Droga raczej swoją długością i charakterem przypomina Tarn, a nie wspinanie na Franken. U góry musiałem zawalczyć, aby dojść do zjazdowca 🙂
Graue Eminenz 9 Klasyk Puttlachera, natomiast bardzo odmienny od Das Geschenk. 7 wpinek rozgrzewkowego terenu, następnie 4 średnio trudne ruchy w dachu które kończy wpinka. Wyłaniamy się z daszku i już widzimy zjazdowiec. Cała trudność polega na 3 ruchach na wyjściu ze wspomnianego daszku. Była walka aż do krwi 🙂
Humburg 9-
Sautanz 9- Mega Klasyk Frankenjury jak i całych Niemiec. Pierwsze 9- w Niemczech pokonane w 81 roku przez Kurta Alberta. W 86 roku droga doczekała się przejścia Free solo przez Wolfganga Gullicha. Całość niestety jest już ekstremalnie wyślizgana i miejscami przypomina wspinanie na jurze, natomiast jest zdecydowanie klasową drogą. Bardzo się cieszę, że udało mi się ją przejść.
Red Porsche killer 9-
Commander Superfinger 9-
Tanz der Vampire 9-

OS
Wellenreiter 8+

W sumie 41 dróg od 7a do 7c w sezonie

Bouldery
Lucyferek SSD 7B
TopinamGbur 7A+
Ała 7A+ Boulderowe klasyki oddalone 27km od centrum Gliwic! Bardzo klasowy trawers z kilkoma trudniejszymi ruchami.
Atak Warhammera 7A+
Gdzie diabeł nie może… 7A+
Pan Twardowski 7A+
Eggs or Czysta 7A+
Lucyferek 7A+ Klasyk Diabelskiego Schroniska. Niby tylko 4 ruchy, ale za to jakie fajne. Same dobre chwyty i wesołe dogięcia.

Plus 14 x 7A w różnych rejonach (Kusięta, Dziura, Borzęta, Niegowonice, Podlesice, Mucharz)

Dodaj komentarz