Rozruch

Nagłe przejście z zimy do lata spowodowało, że na początku kwietnia uruchomiliśmy harmonogram przynajmniej majowy i to tak abrakadabra z dnia na dzień (mam tu na myśli cykl śr/nd/cz/sob.. itd). A tu mimo metrów Ospu i Terradets człowiek nieco jak robot na tej skale. Ręce 3mają, a nogi wloką się domagając odpoczynku.
Steper, steper jest rozwiązaniem na zimę pod większą część Jury.
I co poszło na pierwszy ogień?
A no Góra Zborów. Trochę nieoczekiwanie ale jednak. Tu status quo. I tak przechadzając się po zakamarkach i patrząc na te kamyki znak pytania się pojawia.
Pochylec – przejażdżka doliną Prądnika niesie zawsze doznanie estetyczne potwierdzone później przez przechwyty Pochylonego. Miód. Sucha w zasadzie w całości Kołyska, więc sesje treningowe na niej.
Okiennik – to dom, może nawet i pierwszy. Klasyki po kolei wszystkie (Niebieskie, Bodhisatwa, Dzień(tradycyjnie czyściutki OS)), (Olo z marszu przeszedł np. Młode strzelby VI,4+, wpinając wszystkie wpinki w okapie co świadczy o konkretnym zapasie), a ja z Piterem Z. wkręta w Moce. To też cud miód i tysiąc bombek. Przewinięcie przez okap jest majstersztykiem Waldiego!
Na pewno w tym czasie Gucio, Kamil i Jarek odwiedzali Będkowską, co zaowocowało Mędrcami 4+ u Kamila, w każdym razie zdziwił się, że krawądki nad betonami siedzą, a w zasadzie że łódka na krawądkach daje radę.
Wnioski jakie się nasuwają w pierwszej kolejności:
– ściana ma przełożenie bezpośrednie na west, i na wybrane drogi na Jurze.
– późny śnieg zimą powoduje, że skały są zalane lub pozaciekane mimo długiego okresu ładnej i suchej pogody,
– mimo opowieści różnej treści wspinanie u nas jest naprawdę fajne, tylko trzeba prowadzić odpowiednią selekcję celów.
– a Jura jest obszarem przynajmniej fantastycznym.
Dziś ekipa startuje do Ospu, czekam na raporty 🙂
Poniżej Pochylony stan na 07.IV.2009 i Patron skrzętnie go pilnujący i czuwający nad stylem przejść.

Dodaj komentarz