Pokłon przed Pochylonym

Padło i na mnie, że spotkał mnie zaszczyt by móc się pokłonić przed Pochylonym, a nawet dotknąć jego chłodnej nieco niestety skaly. Bowiem Pochylec właśnie wybraliśmy z Docentem na pierwszy tegoroczny wypad popracowy. Docent miał porachunki, bo już raz (słownie) na Pochyłym był i to parę dni temu, więc taki oto cel wybraliśmy na czwartkowe popołudnie.

I tu ostrzeżenie – Katowice koło 15.30 to koszmar, szczególnie newralgiczny punkt to skrzyżowanie za 3 stawami. W każdą stronę gigantyczny korek! Ale jakoś udało się przedrzeć i już koło 17 byliśmy u jego stóp.

Robi wrażenie skała! A jeszcze większe wrażenie zrobiły na mnie drogi, te trudne. Bo pomimo wywalenia nijak nie widać na nich chwytów. Pewnie dlatego takie ekstremy. Ale my oczywiście nie na nie tam przyjechaliśmy. Plan Docenta to ‚Kocia Kołyska’, a mój to pierwsza wpinka do ringa w tym sezonie 😉

Na pierwszy ogień poszedł Docent na ‚Kaszalota’ VI.2 – to pierwsza droga po prawej, tam na pionie. Taka hardowa rozgrzewka 🙂 Potem ‚Kaszalota’ robiłem ja, dziękując Św. Pochyłemu, że ekspresy wiszą, bo nijak nogi i ręce nie stały. Jakoś tam z blokami dotarłem do ringa zjazdowego, ale paląca kaczka głośno kwakała o litość.

W ramach równowagi i równouprawnienia powiesiłem Docentowi ekspresy na ‚Kociej Kołysce’ wspinając się Flaszem po VI.1 tam z lewej. Mówią na nią ‚Rzęch Stefana’ ale nie podejrzewam, aby to była właściwa nazwa. Rzęch nie rzęch, mnie kosztował maks…

Docent przystawił się do swego celu, ale wziął bloka. Ale widać było, że mu żarło. Oczywiście w następnej próbie poprowadził i to z takim lajtem, że gdybym wcześniej na niej nie wędkował, to bym myślał, że to łatwizna. Potem coś tam bredził, że nigdy żadna droga go tak nie trzymała bo ostatecznie poprowadził w piątej próbie… Ale jestem pewny, że o Docu usłyszycie w tym sezonie 😉 Feniks…

A jeszcze taka myśl mi się ciśnie, dywagacja wręcz, że co by było gdyby cała dolina Prądnika była dopuszczona do wspinania… Toż tam cała Jura w jednym miejscu uwięziona za niewidzialnymi kratami paragrafów!

Pochylec, 16 kwietnia 2009

Dodaj komentarz