Nieoficjalne rozpoczęcie

Paryżanie mówią, że jak staniesz na skrzyżowaniu bulwaru St. Michel i bulwaru St. Germain, to w niedługim czasie spotkasz wszystkich swoich znajomych. Dokładnie to samo można powiedzieć o Rzędkowicach w pierwszy ciepły weekend roku – byli tam wszyscy! Na Lechforku rozkoszowali się wiosennym słońcem i ci, co robią VI.66 i ci co robią VI, ci co wyemigrowali do stolycy i ci z miejscowości ościennych, ci co przez całą zimę nie dotknęli sztucznej ściany i ci co przerobili trzy pełne mezocykle – po prostu wszyscy (no. może oprócz tych paru kolegów, co pojechali jeszcze się pogrzebać w śniegu). Oczywiście znowu okazało się, że panel się kompletnie nie przekłada na skały, więc ci, nie trenowali za dużo, pozbyli się wyrzutów sumienia – trzeba tylko przyzwyczaić się na powrót do niepewności (ustoję czy nie ustoję?) i będzie jak dawniej.

Niniejszym uznaję sezon letni 2012 za nieoficjalnie rozpoczęty!

Dodaj komentarz