Msza św. za Adama Bilczewskiego

Data wydarzenia: 2017-09-27

27 września 2017 o godz.18-tej (środa) w parafii Chrystusa Króla w Gliwicach przy ul.Stefana Okrzei 31 odbędzie się msza św. za Adama Bilczewskiego. Zachęcamy do uwspólnej modlitwy w środę, a już teraz do przeczytania krótkiej notki na temat naszego klubowego kolegi.

W środę 27-go września 2017 r. mija 30 lat od nagłej śmierci Adama Bilczewskiego, członka naszego Klubu, wieloletniego jego Prezesa (od 1972 r.), instruktora taternictwa, organizatora i kierownika wypraw w góry wysokie: w Andy, góry Alaski, Hindukusz i w Himalaje.

Bilcz, Bilczu jak do Niego mówiliśmy. Życiowy optymista, zawsze pogodny, uśmiechnięty, zjednujący sobie szybko rozmówcę, integrujący wszystkie pokolenia klubowych wspinaczy, od młodzieży do seniorów, propagator alpinizmu, wychowawca wielu pokoleń wspinaczy, prawdziwy człowiek gór.



Urodzony sportowiec uprawiający amatorsko to co się dało czyli biegi przełajowe, pływanie, kajakarstwo, gimnastykę, rower i turystykę. Najmocniej jednak ciągnęły Go góry, kontakt z przyrodą, pokonywanie własnych słabości, mocne więzi solidarności i otwartość na współpracę z innymi pasjonującymi się wspinaniem.

Adam urodził się 3 II 1934 w Kętach a zmarł 27 IX 1987w Murzasichlu. Studiował ceramikę na AGH w Krakowie, uzyskując tytuł mgr inż. ceramika w 1956, a dr inż. przed 1971r. Pracował w Centralnym Inspektoracie Standaryzacji MHZ w Warszawie przez 10 lat, potem w COBR Przemysłu Izolacji Budowlanej Izola jako adiunkt, będąc autorem wielu prac naukowych. Udzielał się również w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Przemysłu Budowlanego, należał do Związku Literatów Polskich, a także udzielał się w Unii Demokratycznej.

Do wspinaczki zachęcił Go starszy o dwa lata brat Jac e k. Przygodę ze wspinaniem rozpoczął w wieku 18 lat pokonując w Tatrach wiele dróg, z których najciekawsze to m.in. drogi Łapińskiego i Paszuchy na pn.-wsch. Ścianie Mnicha (w 1955), na pn. ścianieKazalnicy (w 1955) i na Galerii Gankowej (w 1956), a także zimowe przejście pn. ściany Mi ę guszowieckiego Szczytu (1957), pn.- zach. Ściany Ni ż nich Rysów(1957), grzędy Tom kowych Igie ł na Niżnie Rysy (1958) i in.

W 1956 został instruktorem taternictwa i szkolił na kursach taternickich. W 1956 i 1957 wspinał się w Alpach, gdzie wszedł na 15 szczytów. Najważniejszym osiągnięciem było przejście Grani Peuterey przez Aiguille Noire. Od 1971 r. brał udział w wyprawach w góry wysokie. Najpierw w Andy peruwiańskie, gdzie brał udział w pierwszym przejściu Nevado Sillajanca i Chacua Grande i w wejściu nowymi drogami na Nevado Quesillojanca i Nevado Santa Rosa, a także w pierwszym polskim wejściu na Nevado Huascaran, Pisco i Chopicalqui. W 1974 r. był zastępcą kierownika wyprawy w góry Alaski. Podczas tej wyprawy brał udział w trzecim przejściu zachodnim żebrem południowej ściany Denali, zdobył Mount Hubbard, Mount Kennedy i Mount Hector.


Adam był kierownikiem trzech wypraw w Himalaje, które wszystkie zakończyły się sukcesem: w 1979 na Lhotse, w 1982 na Makalu oraz w 1985 na Dhaulagiri (wyprawa zimowa). Był chyba jedynym polskim kierownikiem wypraw, który na żadnej nie narobił sobie wrogów. Pomimo obciążenia sprawami organizacyjnymi Bilcz dotarł na wierzchołek Lhotse, a na Makalu do wys. 7600 m i na Dhaulagiri do wys. 6200m. Od 1972r. był wieloletnim prezesem Klubu Wysokogórskiego Gliwice i wybitnie przyczynił się do jego rozwoju. Dzięki jego zdolnosciom organizacyjnym w Klubie odbywało się wiele imprez i wyjazdów, powstało przedsiębiorstwo prac wysokościowych, magazyn sprzętu, zajaśniało blaskiem pomieszczenie klubowe, rozpoczęto budowę ścianki wspinaczkowej. Klub posiadał biuro z etatowymi pracownikami, wydawał pismo „Bularz”. Sukcesy organizowanych wypraw w góry wysokie wpisały się na trwałe do historii polskiego i światowego alpinizmu i himalaizmu. Od 1980 r. Bilcz był członkiem zarządu PZA (także wiceprezesem), przewodniczącym Komisji Sportowej, był członkiem honorowym Klubu Wysokogórskiego Gliwice i PZA. Za swoje osiągnięcia został odznaczony złotym medalem Za Wybitne Osiągnięcia Sportowe i Srebrnym Krzyżem Zasługi (1977).


Swoje wrażenia, przemyślenia i nieraz frustracje przelewał na karty książek, był współautorem książki W górach Alaski i Kanady (1978) oraz autorem książek Lhotse, czwarta góra Ziemi (1982) i Alpiniści (1987). Często wygłaszał prelekcje na tematy związane z taternictwem i alpinizmem oraz pisywał artykuły do czasopism o tematyce górskiej.
W 1987 r. zrezygnował z pracy zawodowej na rzecz pracy literackiej i szkoleniowej oraz został szefem Centralnego Ośrodka Szkolenia Polskiego Związku Alpinizmu Betlejemka na Hali Gąsienicowej.

Bagatelizował kłopoty zdrowotne, ale one o Nim nie zapomniały. Wracając z Tatr na motocyklu w drodze nagle zasłabł i zmarł. Poniżej fragment Jego wypowiedzi:


"Dlaczego napisałem „Alpinistów”? Bo jestem jednym z nich. Postrzępiony horyzont towarzyszył mi od dzieciństwa. Polubiłem go i tak już zostało. Przeżywałem burze, śnieżyce i wichury w granitowych uroczyskach Tatr, paliło mnie alpejskie słońce, łamały się pode mną mosty śnieżne na lodowych zerwach, kondor przelatywał tuż obok mnie na andyjskiej grani, zaznałem mrozów subarktycznych i dławiącego chwytu największych wysokości. Dochodziłem do krawędzi życia i walczyłem o zejście z niej na naszą, ludzka stronę. Miałem wspaniałych towarzyszy. Gdy któremuś z nas zabrakło sił, inni potrafili wesprzeć i przytrzymać go wśród żywych, mimo że ich siły też były już wyczerpane.
Wszystkich nas łączy pasja gór.(…)"

Autorka tekstu: Ewa Bobrowska-Grzesik

Dodaj komentarz