Diabelska przygrywka

Kamil miał zaległość, stawiliśmy się, pokonał.

Diabelskie mosty, jak już pisałem wcześniej, wydawały atrakcyjne wspinaczkowo. Przypuszczenia okazały się słuszne.Kamil podpowiedział, na które dróżki warto iść na pierwszy ogień i dziś mam konkretne zakwasy. Dalsza część nie nadaje się dla ortodoksów onsajdu. Proszeni są więc oni o zakończenie lektury :)1. Rozgrzewka – Diabelskie sztuczki VI,1 – ładne, z dołu wygląda jak V, a nagle w tych radosnych szuflach kwasi lekko.2. Dogrzewka – Powrót piekieł VI,2+ – bardzo ładne, lochy, berety, szufle, lekkie przewieszenie, estetyczne dalekie ruchy.3. Ring – Agent dołu VI,4+. Tutaj jest przysłowiowa kocówa od startu z gleby do zjazdowca. Na fotografii poniżej przedstawiono mnie (fot. pan Heniek) zmagającego się z kluczowym przechwytem.

O ile po przehaczeniu(czyt. rozpoznaniu) w pierwszej poważnej próbie ‚noga się omskła’, to w drugiej poważnej próbie pojawił się nagle znany Piotrowi T z Samsary Pan Henryk (który zwiedzał okoliczne atrakcje (Brama Twardowskiego, Zamek Ostrężnik) wraz z rodziną) i rozpoczął odliczanie 10,9, żartowałem,2 ,1 dziękujemy. O trzeciej poważnej próbie nie było mowy, za to Kamil przy odgłosach trzeszczącego bicka, pękającego motyla, dopingu pana Heńka i innych takich – przeszedł.Droga jest FANTASTYCZNA, rzadko u nas spotykana, przypomina dół Połcia, jedyny mankamnent – za krótka.4. Rozpoznanie ogniem – Diabelska dogrywka VI,5/5+ – to prostowanie Agenta – Kamil powisiał i stwierdził, że trudne. Druga wpinka w ogóle jakoś nierealna, inni ponoć robią 2 bezpieczne ale to wiocha.Zanikający biceps VI,4+ – bardzo myląca płyta startowa (techniczna) podprowadza nas do całkiem fajnego podchwytu, sięgamy sobie dzioba i …. SURPRYZA – jest to oblak oblaków, król oblaków jurajskich, wzorzec oblaków jurajskich (odlew umieszczony pod Paryżem),antyteza nieoblaka, przeciwieństwo klamy, antyklama..i nie dość że trzeba tego utrzymać, to jeszcze trzeba z tego zadać. :)Highway to Hell VI,4 – 2 metry prostujące u dołu drogę Hells Bells za VI,1+. Ta druga ładna i pouczająca dość w końcówce, a ta pierwsza…Cały rejon Suliszowic przypomina Franken (co już zauważyliśmy po pierwszych wizytach tam). Jest wszędzie ładnie, mało krzaków, las czysty i spokojnie. Nie wiem jednak czy w weekend nie będzie tam tłoczno.

Dodaj komentarz