Co stanowi…

Co stanowi istotę i treść? Co pcha? Co każe i nieraz zmusza? Co jest kluczem wiolinowym?
– Emi krzycząca niezależnie od wyniku próby – Brawo Tato! Wszedłeś na samą górę,

– Kate mówiąca, że zrobię  – w próbie „wiadomej-że-już-nie-zrobię, i okazuje się, że robię,

– Piter Z. łapiący między chwytami pioruny w największych trudnościach Wycieczki II w burzy totalnej, zlewie i nadciągającym kataklizmie,

– Zbig dzwoniący od rana, żeby lepiej nie jechać, bo snu tylko 3h i w głowie się zawraca, i że idzie tylko wpinki obadać i robiący wtedy coś ‘hard’ na totalnym luzie,

– Jaca z gracją i elegancją w największym spiętrzeniu cruxów, ich nagromadzeniu i epicentrum, poprawiający krawat i sięgający magnezji co najmniej spokojnie,

– Olo z uporem t-34 będąc już w powietrzu, próbujący złapać cokolwiek rękami, potem nogami, potem nie wiem sam czym, a potem…znajdujący się z powrotem na drodze, kończąc ją, wpinając się do zjazdu,

– Gucio mówiący mi ‘n’ lat temu, że na wędkę to co najmniej nie przystoi,

– Piter T. odradzający się co roku jak Fenix i koszący bez ostrzeżenia np. Samsarę,

– Kamil i Jarek parzący kawę z ekspresika w dowolnym rejonie, w każdym miejscu i czasie,

– Waldi wykonujący strzał statyczny.

No i :

– moment gdy już wiesz, że wepniesz się do zjazdowca i żadna siła (nawet asekurant wieszający się na linie) cię nie zdejmie  – Piter Z. przy ostatnim ringu na Dupie biskupa podniósł o 0,5m asekuranta B. przy wpinaniu liny (asekurantowi się zapomniało jakoś),

– moment, kiedy leje do południa, a wiesz że trzeba jechać bo jest flow i jedziesz i leje aż do Zawiercia (Olkusza) gdzie leje tak jak jeszcze nigdy nie lało i gdy jesteś pod drogą wychodzi słońce, skała jest sucha i robisz,

– moment gdy jesteś we Wiedniu jadąc do Ospu i chciałbyś, żeby to była Ljubliana,

– moment gdy jesteś w Ljublanie wracając z Ospu i chciałbyś, żeby to był Wiedeń,

– moment gdy za każdym razem jadąc pod Kraków mijasz ‘dom Gargamela’ i na pytanie dziecka -co robi teraz Gargamel?, odpowiadasz – Sprzedaje palety,

– no i moment gdy zdejmujesz uprząż, nie musisz prowadzić do domu auta, jest lato, gdzieś po godzinie 21.00 i jeszcze solar, a Ty otwierasz piwo pod Okiennikem nigdzie się nie spiesząc.

Dodaj komentarz