Broad Peak – podsumowanie

Po raz kolejny góry okazały nad nami swoją dosłowną wyższość.
Mimo usilnych starań nie udało się zdobyć wierzchołka Broad Peak. Przez miesiąc czasu podejmowaliśmy nierówną walkę z kapryśną pogodą. Regularne i długotrwałe opady śniegu (co drugi, trzeci dzień) udaremniały nasze działania w wyższych partiach góry. Jak tylko docieraliśmy do obozu II lub III pogoda załamywała się i musieliśmy ewakuować się zejściem do bazy.

W sumie spędziliśmy z Ryśkiem Pawłowskim cztery noce w obozie trzecim (7200 m) z nadzieją na atak szczytowy. W ostatnim z możliwych na podjęcie akcji dni (20 lipca) spróbowaliśmy ponownie szczęścia, ale opłakanie warunki (mgła, bardzo głęboki śnieg i silny wiatr) odrzuciły nas spod przełęczy z wysokości około 7400 – 7450 m. Dwa dni wcześniej nieudaną próbę zdobycia szczytu podjęła międzynarodowa grupa alpinistów. Niestety, w trakcie wspinaczki spadła z grani Włoszka Cristina Castagna, ponosząc śmierć na miejscu (Broad Peak miał być jej piątym ośmiotysięcznikiem).     
Nie jest to żadnym usprawiedliwieniem, ale nikt nie stanął na szczycie Broad Peak. Chyba od wielu lat nie było w Karakorum tak ubogiego w sukcesy sezonu. Broad Peak i K2 – bez wejść. Gasherbrum II zdobyty przez Ueli Steck’a i Gasherbrum I przez Veikka Gustafson’a. I to tyle. 
Szkoda… Jak mawia Janusz Baranek: góry uczą cierpliwości. Może next time.

Jędrek Życzkowski

Fotki w galerii. Ponieważ wspinałem się w duecie z Ryśkiem – no to mam głównie Ryśka na zdjęciach. Heniek ze Snopkiem zawsze chodzili dzien po nas.

Dodaj komentarz