101 rocznica urodzin Zdzicha Dziędzielewicza – Kirkina

Przed nami 101 rocznica urodzin Zdzicha Dziędzielewicza Kirkina, patrona naszej boulderowni Dziędziel-Power. Wspominamy naszego nestora polskiego taternictwa, jednego z prekursorów stosowania techniki sztucznych ułatwień w Tatrach, znanego wszystkim uprawiającym wspinaczkę w Polsce. Urodził się 25.09.1916 r.we Lwowie, a zmarł 21.09.2010 r. w Gliwicach. Całe swoje 94-ro letnie życie związał z górami.

Już w gimnazjum w Zakopanem udzielał się w harcerstwie, będąc komendantem kilku obozów wędrownych w Tatry Polskie i Słowackie (z wejściami na Gerlach i Hawrań), a także obozów narciarskich na Hali Gąsienicowej. Był założycielem Harcerskiego Klubu Narciarskiego. Studia rozpoczął na Wydziale Mechanicznym Politechniki Lwowskiej w 1934 r. ale wojna Mu je przerwała.

Przygodę ze wspinaczką rozpoczął w 1936 r., działając w wyodrębnionej z Harcerskiego Klubu Narciarskiego Zakopane, z Sekcji Turystycznej, sportowej grupie wspinaczkowej „Makolągwy. Wspinacze poznali technikę hakową i zaczęli ją stosować w Tatrach, niezależnie od "Pokutników". I tak w 1939 r. w lipcu Zdzichu pokonał wraz ze Zbigniewem Kubińskim skrajnie trudną drogę: lewą część zachodniej ściany Kościelca (słynny Dziędziel), a potem ze Stanisławem Wrześniakiem żleb Drège'a w Granatach. Do legendy przeszło jego pierwsze przejście drogi Przez Matkę Boską”na Zawratowej Turni w dniu wybuchu II Wojny Światowej. I tu czekając na rychły koniec działań wojennych dodał jeszcze przejście Komina Świerza na zachodniej ścianie Kościelca.

W czasie wojny Zdzichu podejmował różne prace, należał do AK (ps. Motor), przeszedł trudne koleje życia na wschodzie, a zaraz po wojnie, kiedy utworzyła się Politechnika Śląska, przyjechał do Gliwic. Po uzyskaniu dyplomu inżyniera mechanika (1948 r.) pracował w Gliwickich Zakładach Hutniczych, a później jako projektant w Biurze Projektów Biprohut w latach 1948-1979; wykładał też w Szkole Inżynieryjnej w Katowicach oraz samochodowej w Gliwicach.

Po wojnie miał na swoim koncie wiele znaczących wtedy dróg wspinaczkowych w Tatrach jak np. południowo-zachodnia grań Żabiej Lalki (1946), nowa droga na Kościelec (1951), pierwsze zimowe wejście Żlebem Drège'a na Granaty (1953), pierwsze zimowe przejście południowej ściany Nowoleśnej Turni Pośredniej (1956 r.). W 1957 r. uczestniczył w pierwszej po wojnie polskiej wyprawie w Kaukaz, wchodząc na wschodni szczyt Elbrusa. W latach 1960-1965 przeszedł wiele dróg skalno-lodowych w Alpach Wschodnich i Dolomitach.

W Tatrach łączna liczba nowych dróg Dziędzielewicza nie jest duża, w porównaniu ze Stanisławskim czy Orłowskim, ale istotna jest tu jakość Jego dokonań, gdyż te nowe drogi na Kościelcu czy na Granatach były na granicy ówczesnych możliwości technicznych.

„Dziędziel zasłużył się też jako popularyzator wspinania skałkowego. Był autorem wielu popularnych do dziś dróg w rejonach Rzędkowic i Podlesic.

W 1949 r. był jednym z ośmiu założycieli Koła Śląskiego PTT w Katowicach, w 1951 r. zakładał Grupę Alpinizmu Sekcji Turystycznej AZS w Gliwicach i Koło Gliwickie Klubu Wysokogórskiego. Był czynnym działaczem zarządów i komisji tych organizacji oraz Zarządu Głównego KW, a od 1945 r. jednym z najbardziej aktywnych i lubianych instruktorów taternictwa. Kierował prawie wszystkimi kursami i obozami szkoleniowymi organizowanymi na Śląsku, znany był ze szczególnego egzekwowania zasad bezpieczeństwa i asekuracji. Przez wiele lat prowadził też obozy szkoleniowe narciarstwa wysokogórskiego w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.

Od 1945 r. był członkiem Klubu Wysokogórskiego PTT, ochotnikiem TOPR i uczestniczył w wyprawach ratunkowych. Od 1952 r. był również instruktorem narciarskim PZN a potem instruktorem skialpinizmu. Od 1965 r. był członkiem honorowym Klubu Wysokogórskiego i Polskiego Związku Alpinizmu, a od 1995 r. reaktywowanego Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Był założycielem i pierwszym prezesem Klubu Wysokogórskiego w Gliwicach.

W 1961 r. razem z Tadeuszem Kozubkiem przygotował mapę Tatry Wysokie w skali 1:25000, która była przez długie lata podstawą nauki topografii w Klubie Wysokogórskim w Gliwicach.

Całe swoje 94-letnie życie związał z górami, pokonywał trójkowe i czwórkowe drogi w skałkach i w Tatrach nawet w wieku 90 lat i wciąż jeździł na nartach. Wspominał, że na 80-te urodziny koledzy z KW Gliwice dali mu nowoczesne narty firmy Atomic.

Zdzich tłumaczył sny, wróżył z ręki, znał się na astrologii, a jego horoskopy cieszyły się dużym uznaniem.

Dziędzielewicz skupiał wokół siebie grupę, która później stała się ważna w historii polskiego wspinania; do niej należeli Jerzy Rudnicki, Czesław Momatiuk, Adam Zyzak, Jan Junger, Jan Majchrowicz, Jacek Bilczewski, Roman Śledziewski, Jacek Żukowski, Janusz Chalecki czy Witold Udziela. Wprowadzał w świat gór m.in. Wandę Rutkiewicz.

A dlaczego Kirkin? To panieńskie nazwisko Matki, której dziadek, pochodzenia skandynawskiego, został rzucony przez los na ziemie polskie, oznacza z norweskiego kościelny.

Otoczony prawdziwie rodzinną opieką ze strony KW Gliwice żył bardzo skromnie. Jako człowiek był życzliwy wszystkim. KW Gliwice zawdzięcza Mu powstanie nowoczesnej boulderowni na strychu budynku, w której mieści się siedziba Klubu, nazwanej na Jego cześć Dziędziel Power.

Spoczął we wrześniu 2010 w Zakopanem na Nowym Cmentarzu przy ul. Nowotarskiej,obok Matki, Brata i Siostry, Ma w historii taternictwa trwałe miejsce.


 

Autorka: Ewa Bobrowska Grzesik

Link do galerii ze zdjęciami: http://kwgl.org/galeria/

Dodaj komentarz